:: Twierdza Kraków :: Historia »

:: Wstęp

Ostateczna utrata niepodległości i objęcie Krakowa na trzy ćwierci wieku zaborem austriackim stały się zarazem początkiem nowego okresu w życiu miasta, okresu wielkiej , nowoczesnej twierdzy, jednej z najsilniejszych w Europie. Budowa tej twierdzy nie wynikała bynajmniej, jak sądzą niektórzy, z potrzeby nadzoru nad miastem i stłumienia ewentualnych powstań lub rozruchów. Przy ówczesnym rozwoju broni palnej - przede wszystkim artylerii - wystarczyłoby kilkanaście baterii dział ustawionych gdziekolwiek na przyległych wzgórzach : Krzemionkach, Sikorniku, Pasterniku, by bezbronne miasto musiało ulec po pierwszym zbombardowaniu. Gdyby kogoś jeszcze to nie przekonało, wystarczy odwiedzić lub tylko objerzeć zachowane nie opodal miasta fortyfikacje. Wszystkie są odwrócone tyłem, niejako plecami, zatem artyleryjski ostrzał Krakowa nie był z nich praktycznie wogóle możliwy ! Przekształcenie Krakowa w potężną twierdzę miało zgoła inne przyczyny. Z punktu widzenia monarchii austro - węgierskiej, coraz bardziej sprzymierzonej z Prusami i coraz więcej obawiającej się carskiej Rosji, miasto leżało w kluczowym, strategicznym punkcie. Blokowało zarówno możliwy kierunek

- Kliknij by powiększyć :

natarcia od strony Warszawy, jak i od strony Lwowa. Zamykało drogę na Wiedeń. Uniemożliwiało przedarcie się dolinami rzek na Słowację. W drugiej połowie XIX wieku, gdy nikomu się nie śniło o lotnictwie, gdy motoryzacja wojskowa była dopiero w powijakach, gdy podstawowymi formacjami była piechota, kawaleria i artyleria, gdy jedynymi liniami przemieszczenia się armii były koleje, wąskie gościńce lub pole drogi - twierdza krakowska miała wszelkie dane ku temu, by stać się głównym filarem obronnym w pobliżu styku granic trzech zaborów

Dlaczego jednak ma nas interesować twierdza wzniesiona przez zaborcę? Czemu mamy uważać jej pozostałości za cenne zabytki ? Czemu nie starać się po prostu o niej zapomnieć, a to co z niej pozostało zetrzeć jak najprędzej z powierzchni ziemi?

Niestety, wielu tak - lub podobnie - myślało i dzięki nim w głównej mierze"starto z powierzchni ziemi" większość pozostałości twierdzy lub przynajmniej poważnie je okaleczono i zniekształcono. Powodów, aby myśleć i działać inaczej jest przynajmniej trzy. Po pierwsze, na kulturę każdego narodu i państwa składają się różne okresy jego historii i różne wpływy, także i w zabytkach architektury. Po wtóre, krakowska twierdza była - a w swych resztkach jeszcze jest - unikalnym zabytkiem wielkiej, kompletnej, nowoczesnej na swój czas twierdzy, ostatniej formy obronnych twierdz w ogóle. Trzeci powód jest chyba najważniejszy. Przecież budowali krakowską twierdze robotnicy - Polacy, chociaż według obcych planów. Przecież jej załogę stanowili głównie żołnierze - Polacy, chociaż w obcych mundurach. Przecież wśród tej załogi w niemal wszystkich oddziałach i szkołach wojskowych językiem plutonowym był polski, chociaż oficjalnym - obcy. Przecież - jako pierwszy lepszy przykład z brzegu - w 12. dywizji piechoty stacjonującej w twierdzy w roku 1905 na pięć pułków cztery były polskie, a tylko jeden był złożony z różnych innych narodowości wielojęzycznej monarchii Habsburgów. Przecież i w samym mieście, podporządkowanym przez niemal wiek tej twierdzy, żyli Polacy, chociaż poddani dekretom obcych władz. Można by na tym poprzestać, prześledźmy jak się ona tworzyła.

:: Okres 1849 - 1870

Jest to pierwszy etap austriackiej rozbudowy twierdzy, a właściwie obozu warownego Kraków, to lata 1848 - 1866. W roku 1849 władze wojskowe rozpoczeły prace przygotowawcze, natomiast 12 kwietnia 1850 roku zapadło zasadnicze postanowienie cesarza Franciszka Józefa o budowie fortyfikacji wokół Krakowa. Zaplanowano przyszłe umocnienia Krakowa, a w 1847 roku, oznaczono punkty do ufortyfikowania. Budowle austriackie zostały nałożone na wcześniejszy układ umocnień. Były to kleszczowe okopy projektowane przez Tadeusza Kościuszkę i usypane w roku 1794. Osłaniały one miasto od północy, gdzie nie istniały żadne przeszkody naturalne. Te polskie wały stały się tworzywem austriackiego obozu warownego. Wykorzystano je jako wewnętrzną pozycję bezpieczeństwa, inaczej zwaną rdzeniem. Rola rdzenia, czyli głównego obwodu obronnego przypadła zatem centrum miasta.W obliczu Wojny Krymskiej, która w każdej chwili mogła przemienić się w konflikt o szerszym zasięgu, a w której Austria, bliższa wtedy politycznie zachodnim aliantom i Turcji, mogła w każdej chwili zostać zaatakowana przez Rosję, szkielet obrony uzupełniono trzydziestoma wielobocznymi, ziemnymi (a więc szybkimi w budowie) szańcami, usypanymi w latach 1854 - 1856 (oznakowanych w skrócie FS, od Feldschanze - szaniec polowy), które wypełniły międzypola pomiędzy fortami stałymi. Obiekty te rozmieszczono w terenie średnio co 700 metrów, mogły więc wspierać się wzajemnie ogniem artylerii. Razem utworzyły one drugi, szkieletowy pierścień fortyfikacji, wysunięty ok 2 - 3 km przed pierścień wałów dotychczasowego rdzenia; tyle bowiem wynosił zasięg ówczesnych dział. Gdy zewnętrzny pierścień uległ ''doszczelnieniu'', coraz słabsze fortyfikacje rdzenia, pamiętającego Naczelnika Kościuszkę, wymagły pilnej modernizacji. Dokonana została ona pod kierunkiem generalnego dyrektora inżynierii grafa Bernarda Augusta von Cabogi. Był to największy, jednolity, poligonalny zespół obrony Krakowa. Powstał w latach 1852 - 1866. Wielokilometrowy ciąg potężnych wałów, założony został na regularnym wielokącie obejmującym całe centrum Krakowa, a dzisiejszym znaczeniu, a więc w obrębie Alei Trzech Wieszczów. W załamaniach wałów umieszczono potężne, ziemno - drewniano - ceglane bastiony. Od najbardziej zagrożonych kierunków, północnego i wschodniego, rolę bastionów powierzono wielkim fortom reditowym, włączonym rozbudowanymi kaponierami zapola w ciąg wałów. Wszystkie załamania fortecznego wielokąta, niezależnie od tego, czy zwieńczone ziemnymi bastionami, czy też potężnymi ceglanymi fortami, nanizane były na osie, które zbiegły sie precyzyjnie na szczycie wyższej Wieży Mariackiej. Austriackim inżynierom łatwiej wyznaczało się położenie dzieł obronnych, gdy mieli tak znaczny punkt orientacyjny. Dziś każde załamanie linii Aleii przypomina o położeniu jednego z nieistniejących bastionów. Nadchodzącymi wielkimi krokami konflikt austriacko - pruski zastaje twierdzę krakowską z kompletnym, zbudowanym od podstaw, potężnym rdzeniem, lecz niekonsekwentnie urządzonym i nieco już przyciasnym pierścieniem zewnętrznym. Oprócz standartowych szańców, starszych fortów reditowych i wieżowych, pojawiły się zmodernizowane forty reditowe, powstałe w miejscu szańców FS - 7 i FS - 9 oraz zbudowanym na "surowym korzeniu" Fort 15 "Pszorna". W roku 1856, po raz pierwszy w Austro - Węgrach ( i po raz pierwszy na ziemiach polskich) użyto lanego betonu fortecznego. Lata 60 - te XIX wieku, które dla Austrii czarno zapisały się przegraną z Prusami, w walce o pryzmat w związku państw niemieckich, dla Krakowa oznaczały początki jego roli jako potężnej twierdzy pierścieniowej.

W dniu 26.05.1856r., po zakończeniu I etapu robót fortyfikacyjnych, Kraków ogłoszony został twierdzą. W 1859 r., władze wojskowe wydały zakaz zabudowy przestrzeni na zewnątrz pasa fortyfikacyjnego ( do ok. 1700 m), pozostawiając jedynie domki parterowe, które na rozkaz musiały być natychmiast rozebrane. Właściciele tych domów zmuszeni byli do podpisania tzw. "rewersów demolacyjnych" czyli zgody na ich opuszczenie i zburzenie w przypadku zagrożenia twierdzy.
Sytuacja polityczna w Europie, jak również wrażenie, jakie wywarła klęska armii francuskiej w wojnie fortecznej (1870 - 1871) na opinii czynników decyzyjnych, spowodowały nowy impuls do intensywnej rozbudowy Twierdzy. Działania armii pruskiej przeciwko Francji w tej wojnie wykazały bowiem, że forty reditowe nie były w stanie oprzeć się potędze nowej broni (główną przyczyną klęski Francji w tej wojnie była wyższość techniczna artylerii pruskiej). Dlatego też europejskie potęgi militarne pospiesznie pracowały nad ulepszeniem swojej broni, co spowodowało, że w tej dziedzinie wiedzy wynalazek gonił wynalazek.

:: Okres 1872 - 1888

Fort artyleryjski zasadniczo różnił się od wcześniejszych dzieł (w tym poligonalnych fortów reditowych, wieżowych czy cytadelowych), że nie posiadał żadnych odsłoniętych ścian zwróconych ku nieprzyjacielowi, oprócz kaponiery stokowej (o ile ją stosowano). Tym samym wszystkie czynne stanowiska ogniowe dalekiego zasięgu znalazły się na otwartych pozycjach, zaś wszystkie elementy schronowe wykonane z cegły, kamienia i coraz częściej, z lanego betony fortecznego, ukryte pod grubymi warstwami ziemi i odwrócone od kierunku ostrzału. Fort artyleryjski powoli przestawał być "labiryntem" przewidzianym do uporczywej obrony, a stawał się jednolitym, samodzielnym dziełem, podobnym funkcjonalnie do okrętu liniowego.
Standardowy, niemiecki fort Biehlera był praktycznie wielką działobitnią, bez stanowisk obronnych dla piechoty. Błąd ten skorygowały doświadczenia kolejnego konfliktu - wojny bałkańskiej (1877 - 78). Wzrost znaczenia broni palnej i intensywności ataku piechoty wymusiły powrót do pierwotnej koncepcji fortów z Metzu - piętrowego układu obrony. Oprócz jednowałowych pojawiły się artyleryjskie forty dwuwałowe, bądź w odmianie z górującym wałem artylerii (austriackie forty tzw. "wysokowałowe). Większość fortów artyleryjskich Twierdzy Kraków to forty jednowałowe. Od niemieckich pierwowzorów różniły się dwoma lub czterema wydłużonymi poprzecznicami barkowymi, przeznaczonymi dla armat strzelających w bok.
W wyniku doświadczeń z wojny francusko - pruskiej, w budowie nowych fortyfikacji oparto się na tzw. starej zasadzie Montalemberta (1714 - 1800) głoszącej, że najlepszą obroną przed artylerią obleżniczą jest silna własna artyleria, która zniszczy przeciwnika w przedpolu. Zatem funkcja obrony dalekiej (tzn. artyleria ciężka) zdominowała obronę w tym systemie obronnym. W myśl tej teorii zaprojektowano fort artyleryjski ześrodkowany. Następuje szereg zmian w organizacji obrony. Dawne "obozy warowne" przekształcają się w "twierdze pierścieniowe". Z uwagi na zasięg artylerii, forty tego typu stały się elementami nowego pierścienia obronnego w odległości 3 - 6 km od starego rdzenia, to jest 6 - 9 kilometrów od centrum miasta. Budowano je na grzbietach wzgórz otaczających miasto, co doskonale poprawiało ich skuteczność, zwiększało pole ostrzału. Ogniem swym pokrywały nawet kilkunastokilometrowe przestrzenie. Latem 1871 r., opór polskich posłów został przełamany i do budżetu ministerstwa wojny wprowadzono kwotę 400 000 zlr. na dalsze prace przy budowie krakowskiej twierdzy. I tak w latach 1872 - 1886 na wzgórzach, wznoszących się z dala od ówczesnego Krakowa, zaczęto budować trzeci, wielki pierścień fortyfikacji. Projektantami III pierścienia byli podkomendni gen. Daniela Salis - Soglio. Na najbardziej narażonych, północnych rubieżach twierdzy rozpoczęto prace przy Forcie 43 - "Pasternik", blokującym trakt śląski oraz Forcie 47 - "Łysa Góra", przy trakcie warszawskim, ukończone w roku 1878. Kolejne napięcie na lini Wiedeń - Petersburg wywołane wojną rosyjsko - turecką w latach 1878 - 79, spowodowało decyzję o budowie następnych fortów. W efekcie powstało osiem "standardów". Są to forty:
  • 44 - "Tonie".
  • 45 - "Zielonki".
  • 48 - "Batowice".
  • 49 - "Krzesławice".
  • 51 - "Rajsko".
  • 52 - "Borek".
Doświadczenia z wojny tureckiej, a zwłaszcza z bitwy pod Plewną w 1877 r., gdzie piechota turecka skutecznie odpierała zmasowane ataki Rosjan, ogniem 12 - strzałowych karabinów, wykazały niezbicie, że decydującą rolę w obronie bliskiej zaczyna odgrywać nowoczesna broń strzelecka, a zwłaszcza karabiny powtarzalne z gwintowana lufą i broń maszynowa. Ujawnił się tutaj poważny mankament fortu artyleryjskiego, fakt, że cała długość wału zajęta była przez artylerię i poprzecznice, brakowało tu miejsca dla piechoty. Nie zmniejszając liczby dział, w różny sposób wygospodarwano to miejsce. Jedna zrealizowanych w Krakowie koncepcji, to budowa fortu dwuwałowego, z wałem dolnym dla piechoty i lekkiej artylerii oraz wałem głównym, artyleryjskim, dla ciężkich dział o dużym zasięgu. Takim fortem był Fort - 52 "Borek".

:: Okres 1892 - 1918

Jeszcze nie zakończono budowy wielu fortów artyleryjskich, gdy okazało się, że większość z nich była przestarzała już od zejścia z desek projektantów. Z początkiem lat 80 we Francji przeprowadzono pierwsze ostrzały próbne fortów w Malmaison z nowoczesnych armat De Bange'a. Niedługo później Niemcy rozpoczęli podobne ostrzały na poligonie w Tegel. Wyniki były zawsze takie same : kupa gruzów z wolnostojących murów, zwalone ściany oporowe, obsypane wały, popękane sklepienia. Armaty były niby takie same, odmienne były natomiast pociski. Nazywano je różnie: pociskami minowymi, minami, bombami - torpedo, "Brisanzbombe". Były to pociski wypełnione nowymi, bardzo silnymi materiałami wybuchowymi: heksogenem, melinitem, lub bawełna strzelniczą. Wyposażone były w zapalniki bezwładnościowe, działające ze zwłoką: pocisk wybuchał w ułamek sekundy po uderzeniu w cel, a więc po wniknięciu w jego materię. Wybuch 2 - 3 metrów pod ziemią nasypu ochronnego na kazamatach powodował lokalny wstrząs sejsmiczny, atakujący z największą niszczącą energią podziemne, a więc pozornie najbezpieczniejsze budowle. Armaty nawet średnich kalibrów wyposażono w oporopowrotniki które sprowadzały lufę po każdym strzale w uprzednie położenie, można więc było przejść na szybki ogień ciągły, bez konieczności każdorazowego celowania. Konstruowano nowe typy specjalnych dział przeciwfortecznych, przeznaczonych do prowadzenia ognia stromotorowego. Nazwywano je moździerzami, niekiedy mortirami, choć prawidłowo należałoby je określać "haubicami wielkiej mocy". Z tych przyczyn juź ok. 1885 r., fort artyleryjski winien ustąpić miejsca fortowi pancernemu. Tak jednak się nie stało. Forty, z których stanowiska osłonięto pancerzem nie były bowiem wynalazkiem lat 80 - tych XIX wieku. Były młodsze o prawie 20 lat, nie zdominowały więc od razu twierdz, w których nadal ciągle i niepodzielnie panowały forty artyleryjskie. Pierwotne elementy pancerne: wieże i kazamaty pancerne Colesa, kazamaty Schumana i inne były niebywale drogie. Nie umiano jeszcze wytworzyć jednowarstwowego pancerza, wystarczająco twardego i jednocześnie elastycznego. Pierwsze pancerze miały konstrukcje warstwową: z twardych płyt żeliwnych i elastycznych płyt drewnianych. Późniejsze, już jednolite, wytwarzano przez nawęglenie, odlewów żeliwnych metodą Harveya lub Kuppa, lecz nadal cena była ogromna. Dlatego na fortyfikację pancerną, pozwolić sobie mogły wyłącznie najbogatsze państwa kolonialne: Anglia, Belgia, Holandia. W końcu lat 80 realizacji fortów pancernych było coraz więcej. Jednak dopiero połączenie dwóch czynników terroru wywołanego zastosowaniem pocisków minowych i wynalezienie stali stopowych, obniżając cenę produkcji pancerzy, otwarło drogę do masowej budowy fortów pancernych. W 1889 roku zakończyła się w Wiedniu obrady komisja Binglera, która miała dać odpowiedź na pytanie o kierunek reakcji na kryzys wywołany nowym rodzajem zagrożeń. Decyzje komisji, na równi z upowszechnieniem tańszych konstrukcji uzbrojenia pancernego i z teoretycznym dopracowaniem form nowych fortów pancernych, przyczyniły się do szybkiego wejście fortyfikacji nowego typu, także do Twierdzy Kraków. W momencie decyzji o "pancernej" przemianie fortyfikacji austriackiej, jako wiodący uznano projekt tzw."fortu jednostkowego" ("Einheitsfort") pułkownika Maurycego von Brunnera; typ ten zaczęto realizować w roku 1892 w Przemyślu (forty: IX "Brunner" i XII "San Rideau"). Dwa lata później dwa podobne forty 47a "Węgrzce" i 49a "Dłubnia" rozpoczęto budować w Krakowie. Latem 1902 - 1914 to, mimo stosunkowo nieodległej perspektywy czasowej, mało znany, a nawet tajemniczy okres rozwoju Twierdzy Kraków. Wbrew pozorom zaowocował on wieloma obiektami fortecznymi. Jednakże były to obiekty relatywnie mniejsze od wielkich fortów artyleryjskich czy pancernych, zazwyczaj pozbawione głębokiej, pełnoprofilowej fosy, ponadto często położone stosunkowo blisko miasta. To spowodowało ich znaczne zniszczenie, rozpoczęte jeszcze w dobie międzywojennej (wysadzenie w roku 1936 schronów w bateriach flankujących fortu N.4 Cichy Kącik). W latach 1902 - 03 powstały standardowe baterie pozycyjne w bezpośrednim sąsiedztwie fortów oraz w międzypolach (baterie przy Pasterniku, Toniach, Podchruściu, Marszowcu, Węgrzcach, Łysej Górze i ok. 10 dzieł w międzypolach). Te nowe baterie tzw. sprzeżone miały oznakowanie FS ( Feuerschanze - szaniec ogniowy) osłaniane były ogniem piechoty z fortu. Ich budowa to wyraźny krok rozpoczętej już wcześniej dekoncentracji ciężkiej artylerii i specjalizacji grup fortowych. Nowe doświadzczenia i wnioski, przynosi wojna rosyjsko - japońska w 1905 r. Obrona bliska portu Artur, z masowym użyciem karabinów maszynowych i działek szybkostrzelnych, powoduje straty dziesiątek tysięcy żołnierzy atakujący forty. Doświadczenia te stały się motywem kolejnej modernizacji twierdzy. Duży nacisk zostaje położony na fortyfikacje polowe, na modernizację zabudowy międzypól i pozycji wysuniętych dla wzmacniania artylerii. Równocześnie wznoszone są obwodowe schrony amunicyjne i łącznościowe, zlokalizowane w pobliżu węzłów dróg fortecznych, na zapolu poszczególnych grup.
Kolejny krok - to likwidacja wybudowanego z ogromnym wysiłkiem przed zaledwie czterdziestu laty, wielokątnego obwodu rdzenia. Wtedy już odchodziła w przeszłość legenda "żelaznego pierścienia" duszącego rozwój Krakowa. Tak czy inaczej, najbardziej widoczny znak panowania armii austro - węgierskiej pod Krakowem znikał, a na uwolnionych gruntach pofortecznych przygotowano projekty rozwoju Wielkiego Krakowa. Wyburzone zostają bastiony i kurtyny I - VI; pozostają murowane forty reditowe III i V oraz stara "Luneta Warszawska", pełniąca od roku 1888 rolę kolejnego bastionu powiększonego wówczas rdzeniem o numerze IVa. Zniknął stary rdzeń, otaczający miasto po linii wytyczonej przez naczelnika Kościuszkę.
Gdzie przeniesiono pierścień wewnętrznych umocnień? Stał się nim najstarszy zewnętrzny obwód fortyfikacji, zakreślony pierścieniem starych szańców FS, pełniących od lat 70 - tych XIX wieku funkcję pośredniej pozycji między rdzeniem, a wielkim pierścieniem, wyznaczonym przez forty artyleryjskie. W latach 1907 - 10 kasacie ulegają niektóre szańce typu FS (1, 30). Szereg innych zostaje całkowicie przebudowanych na nowoczesne forty obronny bliskiej z mocnymi pozycjami flankującymi; spełniające rolę węzłów obrony nowego rdzenia. Kolejne lata przynoszą kompleksową modernizacje fortu 44 "Tonie" (w latach 1902 - 08 otrzymał cztery wysuwalno - obrotowe wieże pancerne M.2 Senkpanzer, najnowocześniejsze w monarchii), przebudowy szańców linii pierścienia i budowę Fortu (grupy warownej) Bielany.
Modernizacja w latach 1912 - 1914, polegającej na wprowadzeniu murowanych koszar uległy forty: 39 "Olszanica" i 53 "Bodzów"; ten ostatni rozbudowany w małą grupę warowną. Uzupełniona została także obrona międzypól poprzez wprowadzenie tradytorów na fortach nr 7 i IVa, a także na Forcie 2 "Kościuszko" i szańcu
I-III.-2 nad Olszanicą. W roku 1912 założono na Błoniach Rakowickich pierwsze stałe lotnisko twierdzy, sytuując tam 7 Park Lotniczy.
Przez caly okres twierdzy trwała rozbudowa jej struktury koszarowej i logistycznej. Forty zostaja zorganizowane w sektory obronne, będące skupiskami już nie tylko fortów, lecz różnego rodzaju umocnień obronnych wokół fortu głównego. Twórca koncepcji grup fortecznych wokół Krakowa był w 1870/71r. już Salis Soglio, wprowadzano ją od roku 1888. Każdy sektor miał pewną autonomię w walce, posiadał wyodrębiony skład, dowództwo. Fort pozostawał jednostką niższego rzędu. A komendant twierdzy pozostawał dowódcą całości, dysponował głównym odwodem piechoty i artylerii.
O podziale na sektory zadecydowały doliny rzek uchodzących do Wisły, które w naturalny sposób rozdzielałyby również potencjalne siły wroga na przedpolu Twierdzy. Sektorów obronnych powstało osiem:

I - Miasto Kraków (rdzeń twierdzy).
II - Miasto podgórze.
III -Zachodnie obrzeża Lasu Wolskiego (górny bieg Wisły - dolina Rudawy).
IV - Mydlniki - Zielonki (dolina Rudawy - dolina Prądnika).
V -Zielonki - Mistrzejowice (dolina Prądnika - dolina Dłubni).
VI -Mistrzejowice - Wisła (dolina Dłubni - dolny bieg Wisły).
VII -Wisła - Wilga (dolny bieg Wisły - dolina Wilgi).
VIII - Wilga - Wisła (dolina Wilgi - górny bieg Wisły).

Ośrodkiem grupy fortecznej zewnętrznego pierścienia był z reguły silny fort pancerny lub zmodernizowany i unowocześniony fort artyleryjski. Skupiał on ponadto jeden lub więcej małych fortów, osobne tradytory, kilka baterii polowych lekkiej i ciężkiej artylerii a także koszary, prochownie, schrony, a więc wszystko co do obrony było niezbędne.
Numeracje fortów i innych obiektów obronnych przyjęto w 1856 r., po zakończeniu budowy szańców polowych FS, na przedpolu ówczesnego rdzenia twierdzy. Numeracja rozpoczynała się od brzegu Wisły, po zachodniej stronie twierdzy i obejmowała cały pierścień obronny. Objęto nią również budowane później forty stałe. Raz nadany numer, utrzymywano konsekwentnie. Jedynym naruszeniem tej zasady była zmiana numeru w rejonie fortu "Kościuszko", który otrzymał nr 2 (pierwotnie 3); nie wpłyneło to jednak na numeracje w całym pierścieniu, gdyż przyległy szaniec FS 3 1/2 przyjął nr 3. Obiektom wybudowanym później, po wprowadzeniu numeracji, nadawano dodatkowe oznaczenia połówkowe i ćwiartkowe, uzupełniane jeszcze symbolem literowym. Główny pierścień fortyfikacji, trzecia, zewnętrzna linia obrony liczyła łącznie 34 stale modernizowane forty.
Twierdza Kraków stanęła zatem do walki przygotowana na tyle dobrze, na ile pozwolił czas przedwojenny oraz zadysponowane środki.

:: Okres rozbudowy wojennej

Po wybuchu I wojny światowej przedpole twierdzy przesłonięto polowymi fortyfikacjami, szczególnie rozbudowanymi od strony północnej. W odróżnieniu od Twierdzy Przemyśl, gdzie tworzywem fortyfikacji polowej stały się punkty oporu piechoty, niewiele odbiegające rozmiarami i układem od fortów piechoty, w Krakowie zastosowano rzadsze, lecz wielokrotne większe polowe pozycje wysunięte o charakterze polowych grup warownych (np. polowa pozycja wysunięta Dziekanowice - Bosutów). Takie węzły oporu łączono linią ciągłych przeszkód i rowów strzeleckich. Po odparciu natarcia rosyjskiego w grudniu 1914 roku (bezpośredni udział w walkach wzięły wtedy: pozycja wysunięta Kaim, pozycja na przedpolu grupy fortowej Kosocice oraz wspierające je forty na łuku od Fortu 50 "Prokocim" po 50 1/2 "Swoszowice", Austriacy zaczeli drążyć podziemne systemy schronowe, zarówno w wapiennych skałach Jury (kawerny w Bodzowie, Kostrzu, Górze św. Piotra, Winnicy, Krępaku), jak i kopane na zapolu większości fortów głównych ( w Górce Narodowej, na zapolu Łysej Góry, Fortu 49a "Dłubnia", na zapolu grupy kosocickiej i zapewne w wielu innych miejscach). Część schronów, lokalizowanych na przedpolu, połączona była z pozycjami piechoty, tworząc zaczątki nowych grup warownych o chronionej komunikacji i podziemnych schroniskach. Inwestycję te prowadzono do ok. 1916 roku, po czym budowę przerwano.
W tym samym czasie znacznie rozbudowano zaplecze warsztatowe i magazynowe twierdzy. Były to jednak w większości rozległe układy barakowe o doraźnym, wojennym charakterze; często tymczasowe, pozbawione wartości architektonicznych. I przy nich zdążono jednak zakładać niewielkie ogródki kwiatowe, alejki i zieleńce (np. w zespole pralni, magazynów i rusznikarni, zlokalizowanych na wschód od Dworca Towarowego). Z wojennej szarzyzny i tymczasowości zdecydowanie wyłamuje się ostatnia austriacka inwestycja koszarowa na terenie Krakowa - reprezentacyjne, kompanijne koszary lotnicze na Rakowicach (1916 - 17, arch. K. Theisz, możliwe, iż także Stryjeński i Mączyński) o pałacowym układzie i modernistycznej kompozycji ogrodowej, nawiązującej do sławnego "Ogrodu dla Lotników". Zespół ten korespondował ze staranną architekturą strefy hangarowej lotniska, tworząc najładniejszy chyba zespół koszarowy Twierdzy Kraków. Symbolicznie, był też on, wraz z podgórskimi koszarami przy Kalwaryjskiej i Wielickiej - jednym z trzech pierwszych zespołów militarnych Krakowa, przejętych nocą 30/31 października 1918 roku przez tworzące się Wojsko Polskie.

:: Komendanci twierdzy

• 1850-1855 podpułkownik Max Stinger.
• 1855-1858 marszałek polny Johann Wolter von Eckwehr
• 1858-1859 marszałek polny Peregrin von Pöck
• 1859-1860 marszałek polny Karl Trattern von Petrocza
• 1860-1863 generał major Karl von Anthoine
• 1863-1864 generał major Josef von Reichling-Meldegg
• 1864-1866 ganerał major, od 1865 marszałek polny Johann Bitermann von Mannsthal
• 1866-1867 marszałek polny Leopold Rzikowsky von Dobrschitz
• 1867-1869 marszałek polny Gabriel von Rodich
• 1869-1873 funkcja nieobsadzona
• 1874-1877 marszałek polny Albert Knebel von Treuenschwert
• 1878 funkcja nieobsadzona
• 1879-1883 marszałek polny Anton Shafer von Gerlichsburg
• 1883-1885 marszałek polny Leo von Schauer
• 1885-1886 marszałek polny Rudolf Gerlich von Gerlichsburg
• 1886-1890 generał major, od roku 1877 marszałek polny Karl Dexter von Hohenwehr
• 1890-1892 marszałek polny Alois Cziharz von Lauerer
• 1892-1897 marszałek polny Georg von Waldstätten
• 1897-1901 marszałek polny Hugo Fleck von Falkhausen
• 1901-1906 marszałek polny Wilhelm von Dessovic
• 1906-1908 zbrojmistrz polowy Christian von Steeb
• 1908-1913 marszałek polowy, od roku 1912 zbrojomistrz Adalbert Benda
• 1913-1918 marszałek polowy, od roku 1915 zbrojomistrz Karl Kuk